Hejka Kochani.
Dzisiaj podzielę się z Wam pewną historią. Dokładnie rok temu, 11.07.2013 zaczął się mój związek z Danielem. Dzisiaj mija rocznica tego dnia który był dla mnie naprawdę wyjątkowy i na pewno nigdy go nie zapomnę. Jednak może zacznę od początku. Poznałam go na rozpoczęcie wakacje gdy poszłam na "ognisko" bez ognia haha. Nie rozmawialiśmy tam za wiele, ale zaraz następnego dnia on do mnie napisał. Rozmawialiśmy często i naprawdę z nikim tak dobrze mi się nie gadało. Czułam się przy nim naprawdę swobodnie. Bałam się, że wszystko się zmieni gdy on wyjechał nad morze, jednak wtedy tak naprawdę nasza znajomość rozkwitła. Pisaliśmy ze sobą co chwilę, na tematy których nie poruszałam nawet z najbliższymi przyjaciółmi. Patrząc na to teraz widać jak nas ciągnęło do siebie, jednak ja wtedy wypierałam to z siebie i brałam go jedynie za przyjaciela. Tak naprawdę do swoich uczuć przekonałam się gdy wrócił z nad morza, był to pamiętny 11 lipca. Spotkaliśmy się od razu po jego przyjeździe, czułam że moje nastawienie do niego bardzo się zmieniło, gdy przytulił mnie na przywitanie miałam nadzieje, że już nie puści. Bardzo denerwowałam sie, ale mimo to nadal czułam się swobodnie w jego towarzystwie, a tematy do rozmów nam się nie kończyły.

W pewnym momencie złapał mnie za rękę, a moje serce zaczęło bić dwa razy szybciej. Mimo, że miał odprowadzić mnie do domu to gdy już do niego doszliśmy nasz spacer się nie skończył bo postanowiliśmy go przedłużyć. Raz spróbował mnie pocałować jednak całkiem niechcący schyliłam głowę i wyszło, że pocałował mnie w czoło. Strasznie się bałam, że pomyśli sobie że tego nie chciałam, ale był uparty i kilkanaście kroków dalej spróbował drugi raz tym razem z powodzeniem.
Był to dla mnie naprawdę niesamowity dzień. Mam nadzieje, że dla niego tak samo. Chociaż z tego co mi mówił, spodobałam mu się od razu. Mówi, że najbardziej za to że byłam cicha i nie starałam się być w centrum uwagi za wszelką cenę. Jeśli ja miałabym mówić, za co on mi sie spodobał musiałabym naprawde dużo wymieniać. Jednak myślę, że przede wszystkim spodobała mi sie jego wrażliwość, to jaki jest pomocny i naprawdę kochany.
Ten rok jest po prostu nie do opisania. Daniel to naprawdę cudowny i kochany chłopak. Zawdzięczam mu tak wiele, jest dla mnie ogromnym wsparciem i nie wyobrażam sobie jak wyglądałoby moje życie gdyby go w nim nie było. Jestem wdzięczna za każdy dzień spędzony z nim i mam nadzieje, że będzie nam dane cieszyć się sobą jak najdłużej. Oczywiście, że zdarzały się jakieś kłótnie między nami, jednak one nas umacniały i pokazały jak bardzo nam zależy. I to, że nic nie jest w stanie nas zniszczyć.
Za zdjęcia dziękuje naszemu cudownemu przyjacielowi który bardzo w siebie nie wierzy. Mi zdjęcia podobają się naprawdę bardzo i mam nadzieje, że będzie on robił ich jeszcze więcej! A wy co o tym myślicie? Podobają Wam się? :)